Wychodziłam ze schroniska dla bezdomnych studentów, gdy przed budynkiem zatrzymał się czarny sedan. Z samochodu wysiadł mój dziadek – miliarder, który według rodziny przebywał w Ameryce…
Kiedy wychodziłam z budynku, zimne poranne powietrze uderzyło mnie w twarz. Nagle usłyszałam głos, który znałam od dziecka. „Kasiu, nie mów mi, że ty tutaj mieszkasz? ” Odwróciłam się powoli. Przed moim schroniskiem dla studentów stał mój dziadek Franciszek w idealnie skrojonym płaszczu, obok czarnego sedana. Patrzył na mój znoszony dres, tanią bluzę i sportową … Read more