Wróciłam z mężem do domu po 21, po całym dniu nadgodzin. W kuchni czekała na nas pustka – cała kolacja wylądowała w misce psa. Szwagierka stała przy zlewie i powiedziała: „Kto nie wie, kiedy…
Wracaliśmy z Pawłem do domu po długim dniu w pracy. Było już prawie 21:00, a ja czułam każdy krok w nogach. Miesiąc zamknięcia w księgowości, awaria na linii w fabryce Pawła – oboje ledwo trzymaliśmy się na nogach. Wysłałam wiadomość na grupę rodzinną: „Dziś pracujemy w nadgodzinach, wrócimy koło 21. Zostawcie nam coś do jedzenia. … Read more