Kiedy po raz pierwszy mąż podniósł na mnie rękę, przestałam udawać słabą. Cztery ciosy wysłały go do wiejskiego szpitala, ale to był dopiero początek wojny, bo jego rodzina postanowiła odebrać…
Od dziecka ćwiczyłam sztuki walki pod okiem taty, który był znanym w okolicy instruktorem. Mówił zawsze, że dziewczyna uczy się tego nie po to, by się popisywać, ale by umieć się obronić, gdy przyjdzie burza. Te słowa weszły mi w krew i ukształtowały mnie na całe życie, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo ich … Read more