Mój mąż podsunął mi papiery rozwodowe na lepkim stole w barze, w którym pracowałam jako kelnerka, żeby spłacić jego długi. Rzucił mi 200 złotych i powiedział: „Śmierdzisz frytkami i desperacją….
Dźwięk długopisu drapiącego po papierze był głośniejszy niż strzał z pistoletu. Kamil Dąbrowski nie podpisywał papierów rozwodowych – on je bazgrał z szyderczym uśmiechem, po czym przesunął dokument po lepkim stole taniego baru i wytarł dłonie, jakby dotknął czegoś obrzydliwego. Spojrzał na żonę, kobietę, która szorowała podłogi i pracowała jako kelnerka, by spłacić jego kredyty … Read more