„Ty sobie poradzisz” – usłyszałem od ojca, kiedy miałem dziewięć lat, i wtedy brzmiało to jak komplement. Wracam do rodzinnej drukarni w Łodzi po studiach, przejmuję produkcję, ratuję firmę i…
Miałem dziewięć lat, kiedy ojciec po raz pierwszy zabrał mnie do naszej drukarni w Łodzi. Nie była to żadna wycieczka ani sobotni wypad tylko dla nas dwóch. Dostałem stary fartuch roboczy, za duże ochronniki na uszy i polecenie, żebym niczego nie dotykał bez pytania. Pamiętam ten zapach do dziś. Papier, farba drukarska, klej, rozgrzany karton. … Read more