Późnym wieczorem Zofia wróciła do domu, a kilka godzin później pojechała do biura. Wchodząc do gabinetu swojego szefa, po raz drugi złamała jej duszę. Popatrzyła na swoje odbicie w szybie i uśmiechnęła się gorzko, po czym postawiła filiżankę na stole i poszła się ubrać do pracy. W południe rozległ się dzwonek do drzwi, ale nikt nie przyszedł.

Zofia zadzwoniła do Damiana, mówiąc, że będzie w biurze do późna.

