Obudziłam się z ciężką głową, a zanim zdążyłam dojść do siebie, stałam już w urzędzie stanu cywilnego. Potem prezes wezwał mnie do gabinetu. Natalia Klimowicz w holdingu Tytan zawsze była kobietą, która doszła do wszystkiego sama.

Nikt nie miał wątpliwości, że na swoje stanowisko zapracowała ciężką pracą, bez żadnych układów.


