Pocałowałam mojego narzeczonego po raz pierwszy przed całą moją rodziną — ale nie był moim prawdziwym narzeczonym. Był mężczyzną, który mnie szantażował. Trzy miesiące temu Aleksander Hunt zmusił…

Pocałowałam mojego narzeczonego po raz pierwszy przed całą moją rodziną — ale nie był moim prawdziwym narzeczonym. Był mężczyzną, który mnie szantażował. Trzy miesiące temu Aleksander Hunt zmusił...

„To nie jest zaproszenie, Emmo. To obowiązek. ” Głos mojej siostry Rachel był zimny jak lód. „Ośmieszyłaś naszą rodzinę na moim ślubie.

Thumbnail

Najmniejsze, co możesz zrobić, to przyjść i się wytłumaczyć. I chcę poznać tego mężczyznę, w którym podobno zakochałaś się z dnia na dzień. ”

Żołądek skręcił mi się w supeł. Rodzinna kolacja.

Godziny udawania pod czujnym wzrokiem siostry, surową oceną matki i cichym rozczarowaniem ojca. Aleksander pojawił się w drzwiach, wyraźnie podsłuchując rozmowę. „Rodzinna kolacja? ” Jego głos był pełen współczucia, ale w oczach błysnęło coś figlarnego.

„A co, jeśli damy im przedstawienie, którego nigdy nie zapomną? Będziemy tak przekonująco zakochani, że nikt nie odważy się w to wątpić. ”

Miał rację. Graliśmy już od trzech miesięcy.

To miała być tylko mniejsza widownia. Tylko że ja zaczynałam gubić granicę między fikcją a prawdą. Sobota nadeszła zbyt szybko. Dom rodziców był ciepły i przytulny — taki, jakiego nigdy nie miał nowoczesny penthouse Aleksandra.

Drzwi otworzyła matka, a jej uśmiech był uprzejmy, lecz chłodny. W salonie czekali Rachel, jej mąż David i ojciec, którego uścisk dłoni był ostrzeżeniem. „Powiedzcie nam, jak naprawdę doszło do tych zaręczyn. ”

Przez godzinę odpowiadaliśmy na pytania.

Nasze historie były idealnie zgrane: więź z wesela, rozmowa do świtu, szybkie oświadczyny. Kończyliśmy nawzajem swoje zdania. Mowa ciała zsynchronizowana. Dotyk naturalny.

To było perfekcyjne przedstawienie. Prawie zbyt perfekcyjne. „To wygodne” — przerwała Rachel, przecinając opowieść Aleksandra. „Emma upokorzyła cię na moim weselu.

Ty odwzajemniasz się ogłaszając fałszywe zaręczyny. Ona dostaje pieniądze i status. Ty zemstę i dobrą reklamę. ”

„To nie jest układ” — powiedział Aleksander spokojnie, ale stanowczo.

„Kocham twoją siostrę głęboko i całkowicie. ”

Jego wyraz twarzy był poważny, niemal wrażliwy. Tak dobrze grał. Ale coś w jego głosie sprawiło, że odwróciłam się, by mu się przyjrzeć.

„Udowodnij to” — zażądała Rachel. „Udowodnij, że naprawdę się kochacie. ”

„Jak dokładnie? ” — zapytałam, a cierpliwość mi się wyczerpywała.

„Pocałuj ją. Teraz. Jeśli naprawdę jesteście narzeczeni, to powinno być naturalne. ”

Serce mi zamarło.

Nie całowaliśmy się ani razu przez trzy miesiące. Trzymanie za ręce, taniec, przypadkowe dotknięcia — tak. Ale prawdziwy pocałunek był niepisaną granicą, której żadne z nas nie przekroczyło. Zanim zdążyłam wymyślić wymówkę, dłoń Aleksandra objęła mój policzek, odwracając mnie do siebie.

Jego oczy prosiły o zgodę bez słów. Skinęłam minimalnie głową. Potem Aleksander Hunt pocałował mnie w salonie moich rodziców przed całą sceptyczną rodziną. I świat przechylił się na swoją oś.

Pocałunek był najpierw delikatny, niemal ostrożny. Ale moje dłonie zacisnęły się na jego koszuli, a jego ramię objęło moją talię, przyciągając mnie bliżej. Pocałunek pogłębił się, stał się naglący, prawdziwy. Zapomniałam, że mamy widownię.

Zapomniałam, że to miało być tylko aktorstwo. Gdy oderwaliśmy się od siebie bez tchu, moją pierwszą myślą było: popełniliśmy straszny błąd. Drugą: chcę to zrobić jeszcze raz. W pokoju zapadła cisza.

Rachel wpatrywała się w nas. Moja matka wachlowała się nerwowo. Ojciec odchrząknął. „No cóż” — powiedziała w końcu Rachel.

„Chyba to wyjaśnia wszystko. ”

Reszta kolacji minęła w mgnieniu oka. Byłam zbyt świadoma obecności Aleksandra obok mnie, jego dłoni na moim udzie pod stołem, jego spojrzeń, które zdawały się odkrywać mnie na nowo. Przekroczyliśmy granicę.

Pytanie brzmiało, czy kiedykolwiek będzie można ją cofnąć. W drodze powrotnej nikt nie odezwał się słowem. W penthousecie udałam się prosto do swojego pokoju, wciąż czując echo jego pocałunku, wciąż smakując jego obecność. To była katastrofa.

Zakochiwałam się w swoim fałszywym narzeczonym — mężczyźnie, który mnie szantażował, manipulował mną, kontrolował moje życie. A najgorsze było to, że nie wiedziałam, jak to powstrzymać.